Zadaniem zdjęć ślubnych jest przypominanie nam o szczęściu i wyjątkowości tego ważnego dnia. Zdarza się jednak, że niechętnie do nich zaglądamy, chowamy je gdzieś głęboko na dnie szafy. Ogladając zdjęcia ślubne często mamy wrażenie, że od tamtego dnia minęły całe lata świetlne, a tamte osoby na zdjęciu to jacyś obcy ludzie. To przecież nie mogą być oni, to niemożliwe, że aż tak się zmienili, bo niby kiedy…
Szarość dnia zmienia nas

Codzienne życie zmienia nas czasem tak bardzo, że sami siebie nie poznajemy. Patrzymy w lustro i widzimy obce twarze, spoglądamy na współmałżonka i widzimy obcego mężczyznę. Zastanawiamy się gdzie podziali się ci ludzie ze zdjęcia, gdzie ich plany i marzenia. Gdzie zgubili swoją miłość, swoją bliskość i zaufanie? A przecież ich życie miało być takie piękne i wyjątkowe jak dzień ich ślubu, a oni mieli być tacy uśmiechnięci i wpatrzeni w siebie jak na tych zdjęciach ślubnych.
Niestety przyszło szare życie, wypełnione rutyną i codziennością. Zwykłe sprawy zastąpiły ich uczucia i umiejętność bycia ze sobą. Dzisiaj ich rozmowy toczą się wokół pracy, domu, dzieci, nie mówią już o miłości, bo nie warto.
Ślubna fotografia pamięta szczęście

I tylko te zdjęcia ślubne przypominają im chwile kiedy byli tylko dla siebie, nie liczyło się nic i nikt. Żyli swoim wspólnym życiem, w swoim malutkim świecie i mieli wspólne plany i marzenia. Wierzyli, że do szczęścia potrzebują tylko siebie, swego uczucia i bliskości. A jednak życie zmieniło ich spojrzenie na świat.